Z lekkim poślizgiem, ale sporo się działo.
W tym Nowym Roku życzę sobie:
- Końca paranoi
- Życzliwego self talk’u
- Pogody ducha, abym godziła się z tym czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniała to co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniała jedno od drugiego.
- Realizacji, że wszystko co robię, nie jest po to, by zostać zauważoną. Tylko po to, żebym poczuła spokój ducha i harmonię.